Strona 2 z 3

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:31
autor: esilon
ja mam turbinówkę 8-)
remek pisze: 3, 4 lubila chrupnac przy konczacym sie sprzegle (tak bardzo delikatnie, bardziej haczenie)

tak tak haczenie a przy wiekszych prędkościach obrotowych zgrzycik , cichy ale jest.
remek pisze: Po wymianie sprzegla ustalo.

na to liczę, A.Koper też poradził aby zacząc od zmiany sprzęgła no i oleum w skrzyni, więc tak zrobię, cholerne koszty takie samo rozebranie skrzyni, więc oby ustało :-|

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:39
autor: mtsmarek
przepraszam myślałem ze masz N/A ale tak jak mówie sprzęgło to gwarant żeby nie posypac synchronizatorow .zębatek itd. oby CIE to nie dopadło POZDRO ;-)

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:40
autor: radekk
esilon pisze: ja mam turbinówkę 8-)
Etam, oszukali Cię, to wolny ssak jest. Nie żadne turbo

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:41
autor: esilon
mtsmarek pisze: przepraszam myślałem ze masz N/A ale tak jak mówie sprzęgło to gwarant żeby nie posypac synchronizatorow .zębatek itd. oby CIE to nie dopadło POZDRO

nie przepraszaj bo to ja się władowałem do wątku Grzegorza z N/A :cofee: :mrgreen:
radekk pisze: Etam, oszukali Cię, to wolny ssak jest. Nie żadne turbo
radekk, ta Twoja felga przednia z prawej to porysowana była :evilgrin:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:43
autor: mtsmarek
:o Ot zakołowali chłopa jak Pawlaka na podwórku :lol:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 12:44
autor: radekk
esilon pisze: radekk, ta Twoja felga przednia z prawej to porysowana była :evilgrin:
Prawdę mówiąc to tylko przednia lewa nie jest :evilgrin: :razz:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 14:03
autor: Olleo
mtsmarek pisze:W systemie gdzie sprzęgło sterowane jest hydraulicznie a tak jest u Ciebie wskazania sa raczej na koncówke tegoż sprzęgła tzn. +- 3/4 juz za Tobą . Podejrzewam że jakbyś miał turbinówkę to poslizg byłby może już wyczówalny na odkrecaniu natomiast przy N/A jeszcze daje rade .
A jesli u mnie pomimo nowego sprzegla lapie stosunkowo wysoko (tak z 2/3 wychylenia pedalu sprzegla?), acz absolutnie bez poslizgu?

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 8 cze 2008, o 18:30
autor: esilon
no więc wysłychałem nowy dźwięk, takie twarde chm, chm jak wciskam pedał sprzęgła, sie kończy na bank

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 9 cze 2008, o 11:30
autor: -SeQ-
Panowie moim skromnym zdaniem dłuższa jazda na końcówce sprzegła to nie najlepszy pomysł,przyczyn bedzie kilka miedzy innymi im dłużej sprzegło bedzie sie ślizgać to powstaną mikro pęknięcia na kole zamachowym nierówności płaszczyzny powierzchni przylegania tarczy sprzegłowej do koła i niestety wymiana .................. .Ci którzy siedzą w temacie naprawy i obsługi SUBARU wiedzą o czym mówie czyli nie ma co zwlekać z wymianą sprzegła podjechać do swojego serwisu i poprostu wymienić.POZDRAWIAM
he he he :giggle: Panie do serwisu są kolejnki , normalnie kolejki :-p

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 9 cze 2008, o 22:09
autor: E12
Olleo pisze:
mtsmarek pisze:W systemie gdzie sprzęgło sterowane jest hydraulicznie a tak jest u Ciebie wskazania sa raczej na koncówke tegoż sprzęgła tzn. +- 3/4 juz za Tobą . Podejrzewam że jakbyś miał turbinówkę to poslizg byłby może już wyczówalny na odkrecaniu natomiast przy N/A jeszcze daje rade .
A jesli u mnie pomimo nowego sprzegla lapie stosunkowo wysoko (tak z 2/3 wychylenia pedalu sprzegla?), acz absolutnie bez poslizgu?
Nowe sprzęgło ( po wymianie kpl. powinno brać ok 2 cm od podłogi .Powodem wysokiego brania po wymianieCAŁEGO KPL.(docisk ,tarcza , łozysko oporowe i łożysko podporowe wałka sprzęgłowego :!: :idea: )może być żużyte koło zamachowe (krzywe) wyrobiony mech. łapy sprzęgła lub zle wyregulowany mechanizm pedału sprzęgła.

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 09:45
autor: Alan, Alan, Alan!
...to na pewno panewki :mrgreen:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 13:09
autor: -SeQ-
Gdyby nie panewki ,sam bym zrobił :mrgreen:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 16:48
autor: Alan, Alan, Alan!
-SeQ- pisze: Gdyby nie panewki ,sam bym zrobił :mrgreen:
jak masz luzne to nie problem, karteczke podloz - zwykly papier xero ma +/- 0.1mm grubosci. Pare kluczy Ci sie przyda i jakas wajcha, zeby dobrze dociagnac dekle :mrgreen:

ps Olej spusc do czystego wiaderka, szkoda tracic kase na nowy, przy takiej pierdółce.

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 16:51
autor: vibowit
A... nie ważne.
:mrgreen:

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 16:53
autor: Alan, Alan, Alan!
dodalem PL literki, zeby nie bylo :-p

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 16:55
autor: vibowit
To co. Mam zmienić cycat? ;-)

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 19:57
autor: Olleo
E12 pisze:Nowe sprzęgło ( po wymianie kpl. powinno brać ok 2 cm od podłogi .Powodem wysokiego brania po wymianieCAŁEGO KPL.(docisk ,tarcza , łozysko oporowe i łożysko podporowe wałka sprzęgłowego :!: :idea: )może być żużyte koło zamachowe (krzywe) wyrobiony mech. łapy sprzęgła lub zle wyregulowany mechanizm pedału sprzęgła.
Jak wytypowac sprawce, czyli wyeliminowac po objawach poszczegolne przypadki?

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 10 cze 2008, o 23:35
autor: esilon
Olleo pisze: Jak wytypowac sprawce, czyli wyeliminowac po objawach poszczegolne przypadki?

Olleo, dzwoń do E12 facet w jednej rozmowie telefonicznej wyklarował takiemu laikowi jak ja co i jak ze sprzęgłem i wszelkimi współdziałającymi łożyskami które trzeba wymieniać lub sprwdzać itp itede.

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 15 cze 2008, o 10:17
autor: esilon
remek pisze: 3, 4 lubila chrupnac przy konczacym sie sprzegle (tak bardzo delikatnie, bardziej haczenie). Po wymianie sprzegla ustalo.

wymieniłem w ASO Koper kompletne sprzęgło oraz olej w skrzyni i faktycznie jest coraz lepiej, mam wrażenie, że im więcej kilometrów od zmiany oleju, tym płynniej wchodzi czwórka, właściwie zgrzytanie chyba tylko raz ostatnio było a właściwie to raczej haczenie liciutkie, progres zauważalny

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 15 wrz 2009, o 17:59
autor: kumpelFred
a nikt niestety nie wspomniał ile zapłacił za wymianę sprzęgła..

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 15 wrz 2009, o 18:26
autor: jarmaj
kumpelFred pisze:a nikt niestety nie wspomniał ile zapłacił za wymianę sprzęgła..

W czym wymiana i na jakie?

Sprzęgło od ok 1200 do pewnie koło 15000 złotych (zależy jakie i do czego) :mrgreen:

Wymiana strzelę, pewnie koło 300 zł.

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 15 wrz 2009, o 20:31
autor: Alan, Alan, Alan!
kumpelFred pisze: a nikt niestety nie wspomniał ile zapłacił za wymianę sprzęgła..
GT - prawie 900 (kompletne) + 300 wymiana

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 17 wrz 2009, o 08:43
autor: freediver
Udało mi się wczoraj zamówić kompletny zestaw EXEDY OEM do WRX'01 za 1050zł, na wymianę jestem umówiony na sobotę 300-350zł.

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 26 sty 2010, o 21:10
autor: kitewinger
hmm, u mnie sprzęgło bierze zdecydowanie na 2/3 wysokości a właściwie skok na którym zaczyna ciągnąć to jakieś 3 cm. Ale generalnie żadnych objawów ślizgania się itp, na samym początku zdarzało mi się jak bardzo szybko wrzucałem 1 że zgrzytnęło i bardzo rzadko jak np ciągnąłem go na 3 do 5-6000 i potem wrzucałem od razu na 5 to było małe zgrzytnięcie. Autko było ostatnio u Kocara co prawda nie na serwisie ale nim jeździli i żadnych uwag co do sprzęgła nie zgłaszali :o
Sam już nie wiem co o tym myśleć - nie ślizga się ale skok na którym sprzęgło ciągnie to może 3-5 cm ;-( Przebieg 175.000
Na temat wymiany sprzęgła przez poprzedniego właściciela nic nie wiem a autko raczej spokojnie jeżdzone

Re: [Forester] Koniec sprzegla ?

: 26 sty 2010, o 22:15
autor: jarmaj
kitewinger pisze:hmm, u mnie sprzęgło bierze zdecydowanie na 2/3 wysokości a właściwie skok na którym zaczyna ciągnąć to jakieś 3 cm. Ale generalnie żadnych objawów ślizgania się itp, na samym początku zdarzało mi się jak bardzo szybko wrzucałem 1 że zgrzytnęło i bardzo rzadko jak np ciągnąłem go na 3 do 5-6000 i potem wrzucałem od razu na 5 to było małe zgrzytnięcie.
Zgrzytanie to wyrobione synchronizatory, nie sprzęgło (chociaż jazda 3 bieg -> 5 jest hmmmm.... delikatnie mówiąc dość osobliwym pomysłem... ;-) ), co do samego sprzęgła, jak nie ślizga to bym nie ruszał.